bibuła milanowska

jesteśmy blisko ludzi

     Piękny las. Ze strzelistymi drzewami i ściółką granatową od jagód. Pachnący morzem i szumiący razem z nim. Spacer po nim robił wrażenie na wszystkich. Ciągnął się wzdłuż morza, imponując siłą i mocą. Dawał cień i chłód w letnie upały. Stawiał czoła sztormom i wiatrom. Był jednym z ciekawszych elementów nadmorskiego krajobrazu. Morze widziane przez perspektywę drzew stwarzało niepowtarzalny i niezapomniany widok. Piękne, dorodny las, jakich u nas coraz mniej. Mieszkańcy i letnicy szanowali go. Był pod ochroną.

     Las właśnie przestał istnieć. To zdjęcie jest nieaktualne. Tego miejsca już nie ma. Znam je dobrze. W Trójmieście chodziłam do liceum plastycznego, tam kończyłam studia, tam mam wielu przyjaciół. Mam duży sentyment do tych stron i duży szacunek do tamtejszej przyrody dzikiej i pięknej, pięknej, bo dzikiej. To, co dała nam natura w postaci unikatów takich jak Mierzeja Wiślana, Półwysep Helski właśnie jest trwale i nieodwracalnie dewastowane pod pretekstem poprawiania przyrody. Jej ulepszanie i ujarzmianie kończy się źle. Zawsze.

Tamara Gujska-Szczepańska