bibuła milanowska

jesteśmy blisko ludzi

Zaliczam się do ,,ludności napływowej ,, , decyzję o osiedleniu się w Milanówku podjęliśmy z mężem 16 lat temu. Decyzja ta była poprzedzona blisko trzema latami poszukiwań naszego ,,miejsca na Ziemi ,, . Jeździliśmy po okolicach Warszawy przyglądając się różnym miejscowościom, pod względem ich charakteru, przyrody, estetyki, infrastruktury, dostępu do instytucji itp.

Wybraliśmy Milanówek. W wyborze zaważyła przyroda tego miasta, jej niepowtarzalny charakter łączący cechy lasu, ogrodu, sadu, i parku. Pomyślałam, jacy cudowni ludzie muszą mieszkać w Milanówku, skoro zachowali takie niezwykłe miejsce i żyją w symbiozie (często nie łatwej i wymagającej poświęceń) z roślinami oraz wieloma, niezwykle rzadkimi obecnie w mieście, zwierzętami.
Z mojego punktu widzenia Milanówek naprawdę nie miał sobie równych pośród innych miejscowości aglomeracji warszawskiej. Po kilkunastu latach mieszkania w Milanówku wiem jak wielki to jest wysiłek dla wszystkich mieszkańców oraz samorządu, aby zachować ten niepowtarzalny charakter, szczególnie w obecnych czasach, kiedy żyjemy w coraz większym pośpiechu. Pędzimy do najbliższego sklepu, z dziećmi do pobliskiej szkoły czy na stację samochodem, a tego wzmożonego ruchu nie wytrzymują nasze drogi, w większości gruntowe o charakterze alei parkowych lub duktów leśnych. Zastępujemy je więc asfaltowymi, by żyć jeszcze szybciej. Giną przy tym rośliny, giną także zwierzęta. Milanówek bardzo szybko się zmienia, my mieszkańcy bardzo się zmieniamy. Bibułę tworzyli i tworzą ludzie, którzy dostrzegają te zmiany i nie są na nie obojętni. Oczywiście mają różne priorytety i inne aspekty życia w Milanówku są dla poszczególnych redaktorów ważniejsze, ale dla wszystkich nas największym priorytetem jest ocalenie oraz pielęgnowanie, niezwykłego charakteru miasta. Według mnie jest to możliwe tylko przy udziale świadomej i obywatelskiej społeczności milanowskiej. Stąd przed Bibułą ogromne zadanie; informacyjne i edukacyjne. A trafiłam do Bibuły dzięki Tamarze, która podczas jednej z długich rozmów na tematy miasta zaproponowała żebym podzieliła się swoimi przemyśleniami z mieszkańcami. Napisałam tekst do Bibuły Milanowskiej.