bibuła milanowska

jesteśmy blisko ludzi

Szanowna Pani Komendant,

      4 czerwca br. kolejna publiczna zbiórka na terenie Milanówka – tego, z czego można mieć szybki pieniądz. Tym razem jak i poprzednio Miasto nic nie wie. Niczego nie podejrzewa Straż Miejska patrolując ulice, widząc jednocześnie “wystawki” wszelakiego a niepotrzebnego dobra. Nie są to tak zwane wielkie gabaryty odbierane od mieszkańców programowo jak szafki, tapczany itp. Czujne oko miejskiego strażnika zauważa drobne elektrośmiecie, złom metali, sprzęt AGD i inne przedmioty.

    Prawo stanowi, iż pozostawienie gdziekolwiek, przykładowo odkurzacza w celu pozbycia się go – jest zabronione i nazwane porzuceniem. Zbieranie zużytego sprzętu regulowane jest przepisami U.O W art. 41 ust. 1 u.o. określono zezwolenie na prowadzenie zbierania odpadów, w tym i w postaci zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

    Zdumiewać powinno, iż Służba Miejska wykazuje nadmierną wrażliwość wobec sprzedającego na targu kwiatki z własnego ogródka, przymykając oko na groźny proceder. Efekt tego procederu widoczny jst w pobliskich lasach i rowach. Są to pozostałości po wypreparowaniu metali kolorowych. Kiedyś nawet przesłany skan ulotki do Straży Miejskiej w Milanówku z prośbą o zainteresowanie tematem nie zrobił na nich wrażenia. Proceder jest dalej kontynuowany.

    Znajduję co pewien czas w skrzynce listowej informację zachęcającą do wystawienia rzeczy takich jak akumulatory, komputery, AGD, tudzież elektrośmiecie zaliczone do odpadów niebezpiecznych. Po wyjęciu kartki z terminem wystawienia – zadzwoniłem więc dziś do Ochrony Środowiska U.M Milanówek, sugerując potrzebę sprawdzenia legalności owej zbiórki. Niestety urzędniczka – jak się wyraziła, iż może to być “dzika” zbiórka, odmówiła wyręczenia mnie w nadaniu jakiegoś biegu sprawie. Poradziła, abym to ja zawiadomił Straż Miejską, pomimo iż straż jest “zbrojnym ramieniem” UM.

    Podsumowując powyższe wydaje mi się, że doszło do tak zwanych zaniechań urzędniczych obecnie jak i poprzednio, a nastąpi zapewne w przyszłości.
Być może Mafia Śmieciowa tak prężnie działająca obecnie, zaczynała w sposób opisany powyżej!

    W załączeniu zdjęcia wystawionego sprzętu na ulicy Na Góry (Kady), Książenickiej i Łąkowej. Działająca na dziko firma odebrała co cenniejsze obiekty, pozostawiając resztę. Zbierający złom dokładają się do procederu niszczenia środowiska, wypreparowywując co im się przyda, wypuszczając freon do atmosfery, a resztę porzucając na ulicy, w krzakach, lub rowach.

Zawiadamiając o tym, przesyłam wyrazy szacunku i oczekuję odpowiedzi.     

Wojciech Przeździecki